Szła ponurym chodnikiem, a jej mina idealnie komponowała się z tą ulicą. Była ona opuszczona. Tylko jeden, jedyny budynek był zaludniony, a mianowicie szkoła 'Słodki Amoris'. Urocza nazwa, prawda? Pchnęła wielką bramę i weszła. Na zewnątrz świeciło pustkami, ale czego można było się spodziewać po wyszkolonych zabójcach? Nigdy nie wiadomo, czy któryś nie wyskoczy zza drzewa i nie poderżnie Ci gardła, więc lepiej zachować czujność. Wyostrzyła swoje zmysły. Rozejrzała się wokół. Tam naprawdę nikogo nie było. Już nieco głośniej niż wcześniej, wypuściła powietrze. Nagle, usłyszała skrzypienie starej, zardzewiałej bramy. Odwróciła się z prędkością światła. Nie było tam nikogo.
- Co za buda.. - powiedziała cicho, i w końcu weszła do środka budynku.
Na ścianie wisiała stara kartka papieru, na której pisało:
"2 piętro, sala numer 5". Zrezygnowana, skierowała się do miejsca spotkania. Gdy weszła do klasy, wszyscy już na nią czekali. Każdy miał ten sam, ponury wzrok i analizował drugą osobę, wykluczając to, iż może być ofiarą.
- Jesteś spóźniona - powiedział oschle nauczyciel, wskazując jej wzrokiem miejsce, na którym ma usiąść. Posłusznie, bez zbędnego zamieszania, usiadła.
- Witam Czarną Klasę. Domyślam się, że wiecie po co tutaj jesteście. Musicie znaleźć ofiarę, która znajduje się pośród was i ją wyeliminować. Wiecie również, co jest nagrodą.. Przypominam wam, że aby ją uzyskać, musicie popełnić zbrodnię doskonałą. Jeżeli ktoś was nakryje, wylatujecie ze szkoły.
Zapadła cisza. Nikomu nie przeszkadzałoby odejście ze szkoły, gdyby nie to, że wtedy policja prawdopodobnie ich dopadnie i zgniją na dożywocie w więzieniu. Dlaczego? Nie jeden raz byli zmuszani do morderstw. Z pewnością, niektórzy zabijają dla przyjemności, a nawet z uzależnienia. Rozeszli się do swoich pokoi. Usłyszeli głos dyrektorki dobiegający z głośników, który mówił "Jutro zaczynamy zabawę".
*Na jej twarzy pojawia się nikły uśmieszek, a w oczach pojawiają się iskierki radości. Wesoło klaszcze w dłonie. Spogląda swoimi brązowymi tęczówkami na tekst, znajdujący się na ekranie monitora.*
OdpowiedzUsuńPowiem Ci jedno, Twój pomysł jest naprawdę oryginalny, choć w tym świecie chyba nic nie może być oryginalnego. A takie coś niedawno powiedziała mi kuzynka, po dokładnym przemyśleniu tego musiałam się z nią zgodzić. Przecież zawsze wszystko, co ktoś wymyśli w nawet nieznacznym stopniu będzie kojarzyło nam się z czymś zupełnie innym.
Ale dość już o tym.
Bardzo podoba mi się fakt, że to nie będzie stereotypowe opowiadanie o grze Słodki Flirt, ponieważ już mi się takie przejadło, chociaż czasem lubię przeczytać coś lekkiego, ale zdarza mi się to niezwykle rzadko.
Zapowiada się niezwykle ciekawe opowiadanie, a z tym klimatem trafiłaś zdecydowanie w mój gust. Gust żądny krwi i mordu! *śmieje się szatańsko* będę czekała na pierwszy rozdział, jestem ciekawa jak to wszystko się potoczy.
Pozdrawiam i życzę dużo weny.
Jeżeli interesuje Cię tematyka horrorów, jak i fantasy, to zapraszam na mojego bloga. A i w pakiecie również jest o tematyce SyFowej.
http://forgottenhistoryofdeath.blogspot.com/
Przepraszam za spam, mam nadzieję, że wybaczysz mi tą zniewagę.
Generalnie, to na pomysł do napisania tegoż opowiadania wpadłam w środku nocy, ale nie ważne xD
UsuńNaprawdę cieszę się, że istnieją jeszcze ludzie, których tak ciągnie do krwi i mordu jak mnie *^* (to powoli robi się psychiczne).
Już pędzę zajrzeć na Twojego bloga :D
Oczywiście, że wybaczam Ci ten spam.
Pozdrawiam!
No to robi nam się małe gronko blogerek, które lubią nieco mroczniejsze klimaty. Ja u siebie dorzuciłam jeszcze fantastykę. Ale to nie ważne.
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobało. Mam takie samo zdanie co Aika 'san. Mi też nieco się przejadło takie kopiowanie, nawet trochę na siłę tej fabuły w gry.
Jestem ciekawa następnego rozdziału. Uuu. Już widzę, że będzie się tutaj działo :D
Pozdrawiam i życzę dużo weny do tworzenia.
A co tam. Ja też się zareklamuję XD
http://mozesz-wiecej.blogspot.com/
Fajnie, że się podobało ^~^
UsuńNie kręci mnie fanfiction na podstawie fabuły z gry. Po prostu.. to mnie już nudzi. Sama gra o takiej fabule mi wystarczy, więc niezbyt lubię czytać opowiadania o tej samej tematyce.
Tak, będzie się działo! ;)
Wena oczywiście się przyda, chociaż w moim przypadku często jest tak, że dostaję nagły przypływ weny w nieodpowiednim czasie. Pewnie wiele osób tak ma. Taka nasza zmora..
Widzę, że trzeba zrobić specjalną zakładkę na spam xD Oczywiście, zajrzę na Twojego bloga.
Pozdrawiam!
JesteŚ niczym jak Kasia, która siedzi i czeka na Ciebie. XD
OdpowiedzUsuńAha..? XD
Usuń